Antonino Scianni
oliwa z Corleone

0,00 zł 0

Koszyk

Brak produktów w koszyku.

Brakuje 500,00 zł do darmowej wysyłki.

Zbiory oliwek w Corleone – rodzinna tradycja przekazywana z ojca na syna

Kiedy patrzę na te zdjęcia, widzę znacznie więcej niż zbiór oliwek. Widzę dłonie zajęte pracą, rozłożone pod drzewami siatki i ludzi, których łączy przywiązanie do tej samej ziemi. To właśnie z takich chwil wyrasta historia naszej oliwy AS Corleone.

Jesień w naszym gaju w Corleone to szczególny czas. Wracamy pod drzewa, o które troszczyli się przed nami najbliżsi z rodziny mojego męża. Dziś my zbieramy ich owoce i z wdzięcznością myślimy o tych, dzięki którym możemy kontynuować tę pracę.

Bo otrzymać gaj oliwny w spadku to wielki dar. A zadbać o jego przyszłość – to odpowiedzialność.

Mężczyzna w czerwonej czapce trzyma zieloną siatkę podczas zbiorów oliwek w rodzinnym gaju w Corleone.
Zbiory w rodzinnym gaju w Corleone. Za każdą oliwką stoją czyjaś praca, doświadczenie i troska.

Gaj oliwny – ziemia, która łączy pokolenia

Ziemia przekazywana z ojca na syna ma szczególną wartość. Wraz z nią kolejne pokolenie otrzymuje drzewa, ale również wspomnienia, wiedzę i przywiązanie do miejsca.

Przy wspólnej pracy można nauczyć się rzeczy, których trudno szukać w książkach: uważnego patrzenia na drzewo, cierpliwości i szacunku do tego, co daje natura. Starsi przekazują młodszym swoje doświadczenie, czasem w rozmowie, a czasem po prostu przez codzienne gesty.

W naszej rodzinie ten związek z ziemią trwa dalej. Gdy wspólnie z mężem wychodzimy do gaju, mamy świadomość, że korzystamy z owoców pracy rozpoczętej długo przed nami. Ktoś wcześniej pielęgnował te drzewa i poświęcał im swój czas. Dziś to my podejmujemy kolejne decyzje i dbamy o następne zbiory.

Dwóch mężczyzn przechodzi po siatkach rozłożonych pod drzewami podczas zbiorów oliwek w Corleone.
Wspólna praca wśród oliwnych drzew – tak doświadczenie i przywiązanie do ziemi
przechodzą na kolejne pokolenie.

Dar, o który trzeba troszczyć się przez cały rok

Łatwo zachwycić się gajem w jesiennym słońcu, kiedy gałęzie są pełne oliwek. Jednak zanim przyjdzie czas zbiorów, mijają miesiące pracy i obserwacji.

Trzeba troszczyć się o drzewa, odpowiednio je przycinać, dbać o ziemię i obserwować ich kondycję. Zwracać uwagę na pogodę, wzrost i rozwój owoców. Każdy sezon przynosi inne warunki, dlatego doświadczeniu musi towarzyszyć uważność.

Nie wszystko zależy od nas. Możemy jednak być obecni, reagować na potrzeby gaju i wykonywać swoją pracę najlepiej, jak potrafimy.

Odziedziczona ziemia potrzebuje troski również wtedy, gdy do zbiorów pozostało jeszcze wiele miesięcy. To właśnie w codziennym zaangażowaniu wyraża się szacunek do rodzinnego dziedzictwa.

Mężczyzna zbiera oliwki narzędziem na długim trzonku, stojąc na siatkach rozłożonych pod drzewem oliwnym w Corleone.
Jesienne zbiory oliwek w Corleone są zwieńczeniem całorocznej troski o rodzinny gaj.

Tradycja zbierania oliwek żyje we wspólnej pracy

W czasie zbiorów każdy ma swoje zajęcie. Rozkładamy siatki pod drzewami, zbieramy owoce, przenosimy sprzęt i przygotowujemy oliwki do dalszej drogi. Przechodzimy od drzewa do drzewa, a pod koniec dnia zmęczenie czuć w całym ciele.

Na zdjęciach widać, że w tej pracy pomagają nam narzędzia. Dla nas zachowanie tradycji oznacza także przekazywanie podejścia do pracy: staranności, odpowiedzialności i szacunku do drzew.

Są też chwile rozmowy, krótkiego odpoczynku i wspólnej radości z owoców. Właśnie te zwyczajne momenty sprawiają, że zbiory tak mocno zapisują się w rodzinnej pamięci. Po latach wraca się do nich, oglądając fotografie, i przypomina sobie ludzi, z którymi dzieliło się ten czas.

Osoba w białej koszulce z logo AS, widziana od tyłu, pracuje narzędziem do zbioru oliwek wśród gałęzi.
Wśród oliwnych gałęzi kontynuujemy rodzinną tradycję, łącząc doświadczenie z narzędziami ułatwiającymi zbiory.

Od oliwek na siatce do oliwy na Waszym stole

Jeden z najbardziej wyczekiwanych widoków to świeżo zebrane oliwki zgromadzone na siatce. Zielone, niektóre już wybarwiające się, z liśćmi i drobnymi gałązkami, które trzeba oddzielić od owoców.

To moment satysfakcji, ale praca jeszcze się nie kończy. Zebrane oliwki przygotowujemy do transportu i możliwie szybko przewozimy do tłoczni. Teraz czekamy na kolejny ważny moment – pierwszą oliwę z nowego zbioru.

Wtedy wysiłek całego sezonu nabiera smaku i zapachu. Możemy spróbować tego, na co pracowaliśmy przez wiele miesięcy, a później podzielić się tym z Wami.

Dłoń trzyma oliwne gałązki nad zielonymi i fioletowymi oliwkami zebranymi na siatce w Corleone.
Oddzielanie liści i gałązek od świeżo zebranych oliwek – kolejny etap pracy przed transportem do tłoczni.
Mężczyzna pochyla się nad oliwkami na zielonej siatce, obok stoją niebieskie skrzynki do zbiorów.
Przygotowanie zebranych owoców do dalszej drogi. Z rodzinnego gaju w Corleone oliwki trafiają do tłoczni.

AS Corleone – nasza rodzinna historia zamknięta w oliwie

Kiedy sięgacie po naszą oliwę extravergine, poznajecie również część naszego życia w Corleone. Są w niej kolejne sezony, praca w gaju i wdzięczność wobec najbliższych, którzy troszczyli się o tę ziemię przed nami.

Chcemy pielęgnować to, co nam przekazano, i dzielić się z Wami owocami naszej pracy. Dlatego tak cieszy nas każda wiadomość, że oliwa AS Corleone gości na Waszym stole, towarzyszy wspólnym posiłkom i staje się częścią Waszej kuchni.

Zapraszamy do poznania naszej oliwy na www.corleone.sklep.pl. Wybierając AS Corleone, wspieracie naszą rodzinną pracę i tradycję, którą z sercem kontynuujemy w Corleone.